oj długo nie pisałam, ale są takie momenty w życiu, ze naprawdę się nie chce ;)))
zawód miłosny mnie rozłożył - potrzebowałam czasu by dojść do siebie - ale tak niestety mamy my wrażliwe kobietki, które zranić łatwo a odbudować zaufanie trudno.
miałam lecieć do Paryża (bilet kupiłam ) ale facet bez powodu ze mną zerwał - chcecie wiedzieć w jaki sposób - zablokował mnie po prostu tak żebym nie miała z nim kontaktu. nawet gdy do niego pojechałam na weekend nie chciał ze mną rozmawiać bo podobno w moich oczach wyczytał, że jestem : zła, agresywna i do tego materialistka.
fajnie gdy jednego dnia facet mówi, że jesteś dla niego aniołem a kilka dni (bez kontaktu - bo akurat nie mogliśmy rozmawiać a jemu tez popsuł sie komputer) tak brutalnie zerwać
no ale koniec tej tragedii czas wracać ;))))
ale podobno co nas nie zabije nas wzmocni ;)))
przez ten czas mój siostrzeniec urósł niczym na drożdżach, zrobiłam sobie makijaż permanentny górnej powieki (kreska)
ostatnio jem codziennie avokado i banany - robię sobie shake
z jogurt grecki, avocado, banan, surowe ziarno kakao, jagody goji, nasiona chia i konopii i cynamon i młody jęczmień
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz